|
22 474 40 46
enfrdeitptruesuk
poniedziałek, 24 marzec 2014 00:00

Odbyła się konferencja poświęcona problematyce demografii na rynku pracy

Napisane przez

24 marca w poniedzialek odbyła się konferencja "Demografia na polskim rybku pracy. Czy Rodzina potrzebuje Państwa, czy to Państwo potrzebuje Rodziny", którą zorganizowało Forum Związków Zawodowych. Na wstępie gości powitał Tadeusz Chwałka, przewodniczący FZZ. Wśród panelistów głos zabrali m.in. Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej oraz Iwona Hickiewicz, Główna Inspektor Pracy.

 

Wśród gości jest także liczna grupa Komisji Forum Młodych Federacji ZZP PKP z Łukaszem Derylakiem na czele.

 

Co szósta polska rodzina żyje w skrajnej biedzie, dlatego w kraju rodzi się rekordowo mało dzieci. Problem jest poważny, bo w efekcie jest nas coraz mniej. Za chwilę nie tylko zabraknie rąk do pracy, ale zawali się też system emerytalno-rentowy, który nie jest z gumy. Długofalowa polityka demograficzna rządu jest niezbędna, by opanować kryzys demograficzny, który zagląda nam w oczy.

Przewodniczący Forum Związków Zawodowych Tadeusz Chwałka podkreślał na konferencji, że problemów demograficznych nie da się oddzielić od problemów rynku pracy, bo to dwa połączone ze sobą elementy.

- W sytuacji, gdy umowa na czas nieokreślony staje się luksusem, młode kobiety nie mogą liczyć na wsparcie. Wydłużony urlop macierzyński, choć z zasady jest dobrą inicjatywą, może stać się kulą u nogi, nie mówiąc już o tym, że tysiące młodych kobiet, zatrudnionych tylko na umowę o dzieło, w ogóle nie ma do niego prawa. Te zaś, które pracują na umowach terminowych - to aż 27% młodych ludzi - nie zdecyduje się na dziecko wiedząc, że nie będzie potem miała dokąd wrócić” - powiedział.

Dlatego lekarstwem na problemy rodzin z dziećmi jest skuteczna, a przede wszystkim długofalowa polityka rodzinna, a tej nie ma. Działania są doraźne. Kilka akcji to za mało, by system gruntownie zmienić.

Jeszcze tak źle nie było nigdy – alarmują specjaliści. Gwałtownie spada liczba urodzeń dzieci, bo dzieci w Polsce to luksus, na który mogą sobie pozwolić tylko nieliczni. W rezultacie statystyki notują kolejne niechlubne rekordy. Ostatni to 1,3 dziecka na każdą polską rodzinę.

Te rodziny, które zdecydowały się na dzieci dotyka ubóstwo. Aż 25% rodzin z czwórką dzieci zmaga się z biedą.

- Rząd robi co może, by zmienić tę sytuację, ale potrzeby są ogromne. Przez wiele lat polityka demograficzna nie istniała. Teraz staramy się to zmieniać – mówił dr hab. Jacek Męcina, wiceminister pracy i polityki społecznej. – W czasie głębokiego kryzysu wydłużyliśmy urlopy macierzyńskie. Teraz pracujemy nad Kartą Dużej Rodziny. Wiemy jednak, że nie będzie zmian bez zmiany myślenia wśród pracodawców. Dlatego chcemy wzmocnić instrumenty, które pozwolą kobietom powrócić na rynek pracy, bez obaw, że zostaną z niego wyrzucone. To m.in. granty dla pracodawcy, który zatrudni kobietę z dzieckiem, a także specjalny dodatek aktywizacyjny. Będzie on dopłacany do pensji, ale pomysłów jest więcej.

Rząd zastanawia się też nad tym, co zrobić, by uelastycznić rynek pracy dla matek z dziećmi. Chodzi o to, by kobiety, które po dłuższej przerwie wrócą do pracy nie musiały pracować w gorszych warunkach i na gorszych umowach, co często ma teraz miejsce.

- Rynek pracy jest okrutny. Z naszych badań wynika, że aż 8% pracodawców nie udziela zwolnienia z pracy na dziecko. Pracodawcy chętnie eliminują też z rynku rodziców. Na szczęście to coraz rzadsze przypadki – mówiła Iwona Hickiewicz, Główna Inspektor Pracy. – W 2013 roku 5, 6% kobiet i 10,2% mężczyzn straciło pracę w przeciągu pół roku od powrotu do pracy z urlopu macierzyńskiego.

- Zmienić trzeba mentalność zarówno pracodawców, jak i kobiet. Zarówno jedna, jak i druga strona nadużywają prawa. Pracodawcy szukają zapisów, które uderzają w kobiety z dziećmi, natomiast kobiety z dziećmi szukają paragrafów, które często pozwalają im uciec przed zwolnieniem - mówiła dr Dorota Głogosz z Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych. – To rodzi patologie.

Patologiczny jest też system rekrutacji do placówek opieki nad dziećmi. Teraz jest tak, że o miejscu w przedszkolu mogą pomarzyć rodzice, którzy pracują, bo system preferuje rodziny niepełne. W rezultacie jedno z rodziców musi rezygnować z pracy, by zająć się swoim dzieckiem. Na szczęście samorządy coraz lepiej rozumieją problemy rodzin wielodzietnych.

- Gdy zaczynaliśmy dyskusję o Karcie Dużych Rodzin jedynie władze Wrocławia i Grodziska Wielkopolskiego dostrzegały ten problem. Teraz to się zmienia. Od początku 2014 roku w całej Polsce działa już ponad 200 takich kart – mówiła Joanna Krupska, prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” – Dzięki nim rodziny zaoszczędzają do kilkuset złotych miesięczne. Za chwilę z inicjatywy prezydenta będziemy mieli także ogólnopolską Kartę Dużych Rodzin. Metodą małych kroków jesteśmy w stanie dojść do rozwiązań, które na zachodzie są normą.

Zaproszeni do udziału w dyskusji goście jednogłośnie stwierdzili, że za wszystkie zmiany trzeba podziękować także związkom zawodowym. Eksperci Forum Związków Zawodowych od lat angażują się w prace przy wielu rozwiązaniach legislacyjnych, często proponują też swoje rozwiązania.

- Inwestycja w rodzinę musi być dla państwa priorytetowa i z pewnością nie da się jej prowadzić tanim kosztem - podsumował spotkanie Tadeusz Chwałka, Przewodniczący Forum Związków Zawodowych.

 

źródło: fzz.org.pl

03 24 konferencja 01 03 24 konferencja 02